Gazy w jelitach to normalny efekt trawienia, a ich okresowe nadmierne odczuwanie zdarza się niemal każdemu. Problem zaczyna się wtedy, gdy dolegliwości są uporczywe, utrudniają codzienne funkcjonowanie albo pojawiają się razem z objawami, których nie należy lekceważyć.
Trzy różne rzeczy, które często się myli
Amerykańskie Towarzystwo Gastroenterologiczne (AGA) w przeglądzie z 2023 roku rozdziela pojęcia, które w rozmowie zlewają się w jedno:
- Gazy jelitowe to fizyczna zawartość przewodu pokarmowego. Powstają cały czas i u zdrowej osoby są zjawiskiem prawidłowym.
- Wzdęcie to subiektywne odczucie: pełności, napięcia, rozpierania lub „uwięzionego” gazu. Można je odczuwać nawet wtedy, gdy objętość gazów jest prawidłowa.
- Rozdęcie brzucha to mierzalne, widoczne powiększenie obwodu brzucha.
To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie, bo wzdęcie nie zawsze oznacza nadmiar gazu. Bywa skutkiem nadwrażliwości trzewnej, czyli silniejszego odczuwania prawidłowych bodźców z jelit. Widoczne rozdęcie brzucha może z kolei wynikać z odruchowego zaburzenia współpracy przepony i mięśni brzucha, opisywanego jako dyssynergia brzuszno-przeponowa: przepona obniża się, a powłoki brzucha rozluźniają, więc brzuch uwypukla się bez istotnego przyrostu gazu.
Skąd biorą się gazy
Źródła są dwa.
Połykanie powietrza. Część powietrza trafia do przewodu pokarmowego podczas jedzenia, picia i mówienia. Sprzyja temu szybkie jedzenie, żucie gumy, palenie oraz napoje gazowane. Powietrze składa się głównie z azotu i tlenu, czyli gazów bezwonnych.
Fermentacja w jelicie grubym. Węglowodany, których jelito cienkie nie wchłonęło, docierają do jelita grubego i stają się pożywką dla bakterii mikrobioty. W wyniku fermentacji powstają wodór, dwutlenek węgla, a u części osób metan. Nieprzyjemny zapach nadają im śladowe ilości związków siarki, a nie sama objętość gazu.
Możliwe przyczyny uporczywych dolegliwości
Skłonność do wzdęć bywa opisywana jako cecha „wrodzonej budowy jelit”, ale to uproszczenie. Znacznie częściej u podłoża leżą konkretne, rozpoznawalne przyczyny:
- dieta: produkty bogate w fermentujące węglowodany, duża ilość błonnika wprowadzona zbyt szybko, napoje gazowane, alkohole cukrowe w produktach „bez cukru”,
- zaparcie: zalegająca treść nasila fermentację i uczucie pełności,
- zespół jelita drażliwego (IBS) i inne zaburzenia osi jelito-mózg, w których zaburzona jest komunikacja między jelitem a ośrodkowym układem nerwowym, a próg odczuwania bodźców z brzucha jest obniżony,
- nietolerancja laktozy lub fruktozy, czyli upośledzone trawienie albo wchłanianie tych cukrów,
- celiakia, dlatego przy przewlekłych objawach warto wykonać badania serologiczne,
- przerost bakteryjny jelita cienkiego (SIBO), ale tylko u wybranych osób z czynnikami ryzyka; nie jest to wyjaśnienie każdego wzdęcia,
- choroby wymagające odrębnej diagnostyki, na przykład przewlekłe choroby zapalne jelit.
Wzdęcie i rozdęcie brzucha towarzyszą ponad połowie pacjentów z zespołem jelita drażliwego, zaparciem i dyspepsją czynnościową.
Objawy alarmowe
Poniższe objawy nie mieszczą się w obrazie „zwykłych wzdęć” i wymagają oceny lekarskiej, zwykle z badaniami dodatkowymi:
- niezamierzona utrata masy ciała,
- krew w stolcu lub stolce smoliste,
- niedokrwistość,
- gorączka,
- silny lub narastający ból brzucha,
- nasilone albo uporczywe wymioty,
- nowa, utrwalona zmiana rytmu wypróżnień,
- objawy budzące w nocy oraz nowe dolegliwości pojawiające się po 50. roku życia.
Co pomaga
Zmiany w sposobie jedzenia. Wolniejsze jedzenie, mniejsze kęsy, ograniczenie gumy do żucia i napojów gazowanych zmniejszają ilość połykanego powietrza. Nie ma natomiast podstaw, by zalecać wszystkim rezygnację z picia w trakcie posiłków.
Rozpoznanie produktów, które nasilają objawy. Tu potrzebne jest ważne sprostowanie, bo w poradnikach wciąż krąży pomyłka: laktoza to cukier mleka i występuje w mleku oraz produktach mlecznych, a nie w fasoli, soczewicy, kapuście czy kalafiorze. Za dolegliwości po warzywach strączkowych i kapustnych odpowiadają inne, fermentujące węglowodany:
- galaktooligosacharydy (GOS) w fasoli, soczewicy, ciecierzycy i grochu,
- fruktany w pszenicy, życie, cebuli i czosnku,
- poliole, na przykład mannitol w kalafiorze i grzybach czy sorbitol w niektórych owocach i słodzikach,
- fruktoza, obecna między innymi w jabłkach, sokach owocowych, miodzie i syropie glukozowo-fruktozowym.
Nie da się z góry podać, o ile dany produkt zwiększy ilość gazów, bo zależy to od indywidualnej tolerancji i składu mikrobioty. Liczby krążące po internecie, w rodzaju „czterokrotnego wzrostu po soku jabłkowym”, nie mają mocnego oparcia w badaniach.
Leczenie zaparcia, jeśli występuje. To jedna z prostszych i skuteczniejszych interwencji.
Terapie ukierunkowane na oś jelito-mózg. AGA wymienia wśród opcji terapię poznawczo-behawioralną, hipnoterapię jelitową, ćwiczenia oddechowe przeponowe oraz, w wybranych przypadkach, leki neuromodulujące. Nie jest to „leczenie psychiatryczne” dolegliwości brzucha, tylko wpływ na sposób przetwarzania bodźców z jelit.
Preparaty dostępne bez recepty, na przykład symetykon czy preparaty enzymatyczne, u części osób przynoszą ulgę. Warto omówić ich stosowanie z lekarzem lub farmaceutą, przede wszystkim dlatego, że łagodzą objaw, a nie zastępują ustalenia przyczyny.
Probiotyki. AGA odradza rutynowe stosowanie probiotyków w leczeniu wzdęć i rozdęcia brzucha. Nie znaczy to, że nigdy nikomu nie pomagają, ale nie ma podstaw, by sięgać po nie automatycznie przy każdym wzdęciu.
Dieta low-FODMAP: dla kogo i na jak długo
Dieta o niskiej zawartości fermentujących węglowodanów (FODMAP) bywa przedstawiana jako uniwersalny sposób na wzdęcia. W rzeczywistości jest to czasowa interwencja diagnostyczno-lecznicza dla wybranych osób, przede wszystkim z zespołem jelita drażliwego, a nie dieta do stałego stosowania.
Zgodnie z opisem zespołu z Monash University, który tę dietę opracował, składa się ona z trzech etapów:
- ograniczenie produktów bogatych w FODMAP, zwykle na kilka tygodni, prowadzone pod opieką dietetyka,
- reintrodukcja, czyli stopniowe, kontrolowane przywracanie poszczególnych grup produktów, żeby ustalić, które faktycznie wywołują objawy,
- personalizacja, czyli dieta docelowa, ograniczająca wyłącznie to, czego dana osoba rzeczywiście nie toleruje.
Najczęstszym błędem jest zatrzymanie się na pierwszym etapie. Przedłużona, szeroka eliminacja zubaża dietę, ogranicza podaż błonnika i niekorzystnie wpływa na mikrobiotę, a przy tym nie daje odpowiedzi, co konkretnie szkodzi. Dlatego etap reintrodukcji jest tak samo ważny jak eliminacja, a całość najlepiej prowadzić z dietetykiem.
Kiedy iść do lekarza
Do lekarza warto zgłosić się, gdy dolegliwości są przewlekłe, nasilone, zaburzają codzienne funkcjonowanie albo gdy pojawia się którykolwiek z objawów alarmowych. Punktem wyjścia jest zwykle konsultacja internistyczna, podczas której lekarz zbierze wywiad, oceni objawy i zdecyduje, czy potrzebne są badania w kierunku celiakii, nietolerancji pokarmowych, przerostu bakteryjnego lub inne postępowanie diagnostyczne.
Źródła i literatura medyczna
- Moshiree B., Drossman D., Shaukat A., AGA Clinical Practice Update on Evaluation and Management of Belching, Abdominal Bloating, and Distention: Expert Review, Gastroenterology, 2023
- Rekord powyższego przeglądu w bazie PubMed (PMID 37452811)
- Monash University, The 3 phases of the low FODMAP diet, materiał edukacyjny zespołu, który opracował dietę
- Cotter T.G., Gurney M., Loftus C.G., Gas and Bloating, Controlling Emissions: A Case-Based Review, Mayo Clinic Proceedings, 2016