Terapia falą uderzeniową o niskiej energii (Li-ESWT) jest od kilku lat badana w ginekologii i uroginekologii, między innymi w bólu przedsionka pochwy i w wysiłkowym nietrzymaniu moczu. W Medic House wykonujemy ją aparatem Omnispec ED1000 z aplikatorem przeznaczonym dla kobiet.
Zaczynamy od najważniejszego zdania, które powinno paść na początku, a nie na końcu takiego tekstu: jest to metoda badana i rozwijająca się, a nie ustalony standard leczenia. W części wskazań istnieją dane obiecujące, ale nieliczne. Poniżej opisujemy, co z nich wynika i czego z nich nie wynika.
Kobiece dysfunkcje seksualne to nie jedna choroba
Pod skrótem FSD kryje się kilka odrębnych problemów, które mają różne przyczyny i różne leczenie. Amerykańskie Towarzystwo Położników i Ginekologów opisuje je jako zaburzenia w co najmniej jednym z obszarów, którym towarzyszy osobiste cierpienie pacjentki:
- zaburzenia pożądania, czyli obniżone zainteresowanie aktywnością seksualną,
- zaburzenia podniecenia, w tym niewystarczające nawilżenie pochwy,
- zaburzenia orgazmu, czyli trudność w jego osiągnięciu lub brak,
- ból seksualny, obejmujący dyspareunię i trudności z penetracją.
Przyczyny są zwykle wielowarstwowe i rzadko sprowadzają się do jednego mechanizmu. Należą do nich czynniki hormonalne (menopauza, poród i połóg, choroby tarczycy), biologiczne i naczyniowe, neurologiczne, ginekologiczne (endometrioza, stany zapalne, blizny po zabiegach), psychiczne (depresja, lęk, przebyta trauma), relacyjne, a także polekowe. Ta ostatnia grupa bywa pomijana, a jest częsta: dolegliwości potrafią wywołać leki przeciwdepresyjne z grupy SSRI, część leków na nadciśnienie czy antykoncepcja hormonalna.
Nieprawdą jest też, że dysfunkcje seksualne u kobiet są z definicji schorzeniem „postępującym”. Ich przebieg bywa zmienny, część problemów ustępuje po usunięciu przyczyny, na przykład po zmianie leku, leczeniu miejscowym estrogenami lub terapii psychoseksualnej.
Jak fala uderzeniowa ma działać
Fale uderzeniowe o niskiej energii to impulsy akustyczne przekazywane do tkanki przez aplikator. Zakładany mechanizm, znany głównie z badań laboratoryjnych i z prac nad zaburzeniami erekcji u mężczyzn, polega na mikrouszkodzeniach mechanicznych, które mają uruchamiać uwalnianie czynników wzrostu, powstawanie nowych naczyń krwionośnych (angiogenezę) i poprawę ukrwienia tkanki.
Trzeba to wyraźnie zaznaczyć: są to mechanizmy proponowane i wciąż badane. U kobiet nie zostało wykazane, by terapia „odwracała niewydolność naczyniową”, i nie ma podstaw, by niewydolność naczyń przedstawiać jako najczęstszą przyczynę kobiecych dysfunkcji seksualnych. Danych z badań nad męskimi zaburzeniami erekcji nie wolno przenosić na kobiety, bo to inna anatomia, inne mechanizmy i inne punkty końcowe badań.
Co pokazują dotychczasowe badania
Poniżej rozdzielamy wskazania, bo wyniki uzyskane w jednej grupie chorych nie przenoszą się automatycznie na inną.
Westibulodynia, czyli ból przedsionka pochwy. Dysponujemy jednym niewielkim badaniem z randomizacją i grupą pozorowaną, opublikowanym w 2021 roku w „The Journal of Sexual Medicine”. Wzięły w nim udział 32 kobiety, leczone dwa razy w tygodniu przez sześć tygodni. W grupie leczonej zaobserwowano zmniejszenie bólu przy współżyciu oraz poprawę w skali oceniającej funkcje seksualne, utrzymujące się w ocenie po trzech miesiącach, czego nie odnotowano w grupie pozorowanej. To wynik zachęcający, ale badanie objęło kilkadziesiąt kobiet w jednym ośrodku, z krótką obserwacją, i wymaga potwierdzenia.
Wysiłkowe nietrzymanie moczu. Metaanaliza opublikowana w 2025 roku w „Translational Andrology and Urology” zebrała wszystkie dostępne badania i znalazła ich cztery, łącznie z 287 pacjentkami. Wykazała poprawę w kwestionariuszu oceniającym nasilenie objawów, ale przy bardzo dużej niejednorodności wyników między badaniami. Sami autorzy piszą, że potrzebne są większe, dobrze zaprojektowane badania, zanim będzie można wyciągać mocne wnioski.
Dyspareunia, przewlekły ból miednicy i pozostałe wskazania. Tu danych jest jeszcze mniej i pochodzą głównie z małych prac bez grupy kontrolnej. Nie ma podstaw, by twierdzić, że skuteczność wykazana w westibulodynii przenosi się na te rozpoznania.
Ograniczenia, o których trzeba wiedzieć
Cztery rzeczy powodują, że dzisiejszych wyników nie da się czytać jako gwarancji efektu.
- Małe grupy pacjentek. Kilkadziesiąt osób w badaniu to za mało, by wychwycić rzadsze działania niepożądane i oszacować rzeczywistą wielkość korzyści.
- Różne urządzenia i różne parametry. Energia impulsu, ich liczba, częstotliwość i czas terapii różnią się między ośrodkami, więc wyników nie da się wprost porównywać.
- Różne wskazania. Ból przedsionka pochwy, nietrzymanie moczu i zaburzenia pożądania to odrębne problemy.
- Krótki czas obserwacji. Najczęściej trzy do sześciu miesięcy, co nie mówi nic o trwałości efektu po roku czy dwóch.
Dochodzi do tego trudność z zaślepieniem: pacjentka zwykle orientuje się, czy zabieg został wykonany, a w terapiach bólu efekt placebo bywa znaczny.
Czego ta terapia nie obiecuje
W materiałach reklamowych tego rodzaju zabiegów pojawiają się sformułowania, których nie da się obronić dostępnymi danymi. Dlatego mówimy wprost, że nie obiecujemy „odmłodzenia pochwy”, regeneracji tkanki nerwowej, zwiększenia intensywności orgazmów ani łatwiejszego ich osiągania. Nie są to wielkości, które w wiarygodny sposób zmierzono w badaniach nad tą metodą.
Terapia falą uderzeniową nie zastępuje standardowego leczenia. W wysiłkowym nietrzymaniu moczu podstawą postępowania zachowawczego pozostaje trening mięśni dna miednicy, prowadzony pod okiem fizjoterapeuty uroginekologicznego, co potwierdzają wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego. W dysfunkcjach seksualnych punktem wyjścia jest ustalenie przyczyny: ocena hormonalna, przegląd przyjmowanych leków, leczenie chorób ginekologicznych, a w wielu przypadkach terapia psychoseksualna.
Bezpieczeństwo i możliwe działania niepożądane
W dotychczasowych badaniach metoda była dobrze tolerowana i nie odnotowano poważnych powikłań. Nie jest to jednak to samo co zabieg „bez dyskomfortu i reakcji niepożądanych”. Możliwe są:
- odczuwanie impulsów jako nieprzyjemnych, zwłaszcza w okolicy o cienkiej i wrażliwej skórze,
- przejściowe zaczerwienienie, tkliwość lub obrzęk w miejscu zabiegu,
- niewielkie plamienie,
- nasilenie dolegliwości bólowych u części pacjentek w pierwszych dobach.
Ze względu na małą liczbę uczestniczek dotychczasowych badań i krótką obserwację rzadsze działania niepożądane oraz efekty odległe pozostają nieznane.
Przeciwwskazania
Przeciwwskazania podawane dla terapii falą uderzeniową obejmują:
- ciążę,
- czynne zakażenie w obszarze poddawanym zabiegowi,
- aktywną chorobę przenoszoną drogą płciową,
- nowotwór złośliwy w okolicy zabiegu,
- zaburzenia krzepnięcia, małopłytkowość poniżej 100 000/μl oraz leczenie przeciwkrzepliwe,
- istotną klinicznie przewlekłą chorobę hematologiczną.
Ostateczną kwalifikację przeprowadza lekarz, który bierze pod uwagę także inne choroby, przyjmowane leki i wcześniejsze zabiegi.
Kwalifikacja w Medic House
Przed rozpoczęciem terapii wykonujemy badanie ginekologiczne oraz USG przezpochwowe. Jest to nasz protokół kwalifikacji, przyjęty po to, by przed zabiegiem wykluczyć inne przyczyny dolegliwości, a nie powszechny wymóg wynikający z wytycznych. Konsultację prowadzi lekarz ginekolog lub urolog, w zależności od zgłaszanego problemu.
Jeżeli po ocenie okaże się, że pierwszeństwo ma inne postępowanie, na przykład fizjoterapia dna miednicy, leczenie hormonalne czy zmiana przyjmowanego leku, powiemy o tym wprost. Terapia falą uderzeniową jest opcją do rozważenia, a nie odpowiedzią na każdy problem uroginekologiczny.
Źródła i literatura medyczna
- Gruenwald I. i wsp., Low-Intensity Shockwave for Treatment of Vestibulodynia: A Randomized Controlled Therapy Trial, The Journal of Sexual Medicine, 2021 (badanie z randomizacją, 32 uczestniczki)
- Xi T. i wsp., Efficacy of extracorporeal shock wave therapy for female stress urinary incontinence: a systematic review and meta-analysis, Translational Andrology and Urology, 2025 (cztery badania, 287 pacjentek)
- European Association of Urology, Guidelines on Non-neurogenic Female LUTS (postępowanie w wysiłkowym nietrzymaniu moczu, rola treningu mięśni dna miednicy)
- American College of Obstetricians and Gynecologists, Female Sexual Dysfunction, Practice Bulletin nr 213 (definicje i przyczyny kobiecych dysfunkcji seksualnych)
- Medispec, dokumentacja urządzenia ED1000 i aplikatora LilyCare. Są to materiały producenta, czyli dokumentacja techniczna i handlowa opisująca budowę urządzenia i deklarowane zastosowania, a nie dowód skuteczności klinicznej